Czy wyobrażaliście sobie kiedyś jak to jest kupić ferrari i zastanawiać się dlaczego jeździ wolno albo nie chce zapalić? Zapewne nie.
Może kupiliście kiedyś toster i po podłączeniu do gniazdka elektrycznego wyjęliście z niego chleb spalony na węgiel, albo nie wyjęliście go już w ogóle?
Może kupiliście kiedyś książkę, której nie dało się przeczytać?
Też nie?
A czy kupiliście kiedyś grę, która na skutek niedopracowania nie działała, bądź działała w sposób urągający wszelkim zasadom przyzwoitości?
Zdaję sobie doskonale sprawę jak czasochłonnym, skomplikowanym i kosztownym procesem jest stworzenie gry. Do tego, stopień trudności rośnie jeśli program ma trafić na tzw. wyższą półkę.
Aby gra mogła się tam znaleźć, deweloper musi zadbać o odpowiednią oprawę graficzną, muzyczną i fabularną.
Dlaczego nie jest w stanie zadbać o to, aby gra działała poprawnie?
Co boli jeszcze bardziej, nie tyczy się to produkcji wykonanych przez małe czy niedoświadczone studia. Mówimy o starych wyjadaczach, mających na swoim koncie hity, nieraz kamienie milowe elektronicznej rozrywki.
Porównanie do ferrari kilka akapitów wyżej nie jest przypadkiem. Kupując grę, będącą szumnie nazwanym blockbusterem, reklamowanym na wszelkie możliwe sposoby, wydając na nią powyżej dwóch stów klient ma prawo oczekiwać, że otrzyma pełnosprawny produkt o wysokiej jakości.
Powyższe w moim mniemaniu każe oczekiwać od produkcji typu Uncharted 3, Rage, czy Battlefield 3 nieco więcej.
Rzeczywistość bywa niestety z goła odmienna.
Taki Uncharted 3 na ten przykład. Reklama w TV jest, marka zbudowana przez poprzednie, rewelacyjne części jest, znani aktorzy wynajęci do dubbingu są… A studio, z takimi tradycjami pozwala sobie na puszczenie do sprzedaży produkt, który potrafi się nie uruchomić..
Problem nie jest mały, na forum Naughty Dog pojawia się coraz więcej wpisów informujących o naprawdę różnorakich kłopotach z grą. Program nie odtwarza muzyki, zacina się, potrafi wyłączyć konsolę (SIC!), nie pobiera aktualizacji. Problem pojawia się na różnych modelach konsol, z różnymi konfiguracjami firmware`u….
Rage. Wielki powrót ID Software do krainy gier. Studia, które przecierało szlaki w strzelaninach 3D. Studia, które stworzyło grę, będącą prekursorem gatunku, który niegdyś nie nazywał się FPS, a od nazwy tej gry – klonami Dooma. Czekasz na ich grę tyle lat, a
Rage w wersji PC robi na dzień dobry niespodziankę w postaci wolno doczytujących się tekstur, co sprawia wrażenie jakby gracz poruszał się po świecie atakowanym przez termity, wyjadające dziury w otoczeniu.
Zobaczcie sami:
Łatka już zatkała wszystkie dziury, ale nie ukrywajmy, że nie wygląda to dobrze. Nie wygląda nawet poprawnie.
A taki Battlefield 3? Strzelanina ostateczna, prawdziwe przeżycia z pola walki, hiperrealistyczna grafika… Wszystko jest, ale o problemach z połączeniem, notorycznym zawieszaniem się, czy błędami zamykającymi program nikt nie mówi.
Zresztą polecam choćby ten filmik:
Powyższe wideo przedstawia mniejsze wpadki w grze, ale jest na tyle zabawne, że nie mogłem się powstrzymać, żeby go nie umieścić.
Wspomniane problemy dotyczą wersji na PC, miażdżącej ponoć uboższe wersje konsolowe.
Co jeszcze ciekawsze – największy problem BF3 jest bardzo podobny, do tego co przechodził na początku BF2. Panowie z Dice – wstydźcie się.
Czy nie można uczyć się błędach?
No cóż, może się czepiam, ale myślę, że czułbym się lepiej i obdarzyłbym większym zaufaniem producentów, którzy poważnie podchodzą do klienta. No bo jak to ma być, że zamiast poradników opisujących jak przejść dany poziom częściej można znaleźć poradniki pokazujące jak grę w ogóle uruchomić?
Nie wiem, może się czepiam, ale myślę, że czułbym się lepiej i obdarzyłbym większym zaufaniem producentów, którzy poważnie podchodzą do klienta. No bo jak to ma być, że zamiast poradników opisujących jak rozwiązać jakąś zagadkę częściej można znaleźć poradniki pokazujące jak grę w ogóle uruchomić?

To na pewno nie jest czepianie się...
OdpowiedzUsuńPoleciałem po BF3 zaraz po premierze. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że wszystkie operacje wykonuję się przez przeglądarkę(po co kolejny program pożerający zasoby? zwłaszcza, że specjalnie na czas gry nie zamierzam zamykać wszystkich kart). To niestety nie było ostatnie rozczarowanie. Ciągły problem z nawiązaniem połączenie, a gdy to już się udało to jego zrywanie. Zniechęciło mnie to do tego stopnia, że odpuściłem sobie do następnego dnia.
Po każdej aktualizacji dochodzą nowe problemy. Nie jakieś drobne bugi ale po prostu...gra się nie uruchamia!
Po bodajże dwóch większych aktualizacjach nadal mam problemy z COOPem. Albo się nie uruchamia, albo zrywa połączenie nawet pod sam koniec i przepadają punkty! O takich rzeczach jak coraz bzdurniejsze balansowanie mocy broni nie będę nawet wspominał (jestem ciekaw, który czołg poddaje się dopiero przy 3cim trafieniu rakietą typu ziemia-ziemia).
P.s.
Wszystkie błędy z BF2 BC zniknęły w sumie dopiero po roku... żal...
a co do filmu to są to błędy z bety :)
OdpowiedzUsuńNic dodać, nic ująć.
OdpowiedzUsuńPS. Filmik był z bety i nieco z alfy, ale nie miał obrazować wspominanych w tekście błędów, jest raczej zabawnym dodatkiem do tekstu.